"Ludzie mówią dość". PiS i Polska 2050 za odwołaniem prezydenta Radomia
Do obywatelskiej inicjatywy oficjalnie dołączyło Prawo i Sprawiedliwość, które nie tylko zadeklarowało poparcie dla referendum, ale także zapowiedziało aktywny udział w zbiórce podpisów. Decyzja zapadła podczas posiedzenia zarządu okręgu radomskiego PiS. – Zarząd jednogłośnie podjął decyzję o poparciu referendum – poinformował poseł Marek Suski.
Dlaczego chcą odwołać Witkowskiego?
Zbiórka podpisów pod referendum została oficjalnie ogłoszona w środę. Za inicjatywą stoją lokalne środowiska społeczne, m.in. Stowarzyszenie Lepszy Radom, Stowarzyszenie Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym oraz Radomski Czerwiec 1976. Organizatorzy mają 60 dni na zebranie około 15,5 tys. podpisów niezbędnych do przeprowadzenia głosowania. Autorzy referendum zarzucają prezydentowi Radomia m.in. brak realizacji obietnic wyborczych, obsadzanie stanowisk według klucza partyjnego oraz rosnące zadłużenie miasta. Według nich dług Radomia sięga już około 1,5 mld zł. Swoje argumenty przedstawili również politycy PiS.
Marek Suski wskazywał m.in. na głośną potańcówkę w klimacie PRL inaugurującą obchody 50. rocznicy Czerwca '76, sprawę nasadzeń roślin pod wiaduktem przy ul. Żeromskiego oraz modernizację parkingu wielopoziomowego, który mimo wydanych środków przeznaczono do rozbiórki. – Tego się nazbierało tak dużo, że ludzie mówią dość, a my jesteśmy z mieszkańcami i popieramy tę akcję – stwierdził poseł.
Lotnisko, finanse i "utracone szanse"
Poseł Zbigniew Kuźmiuk przekonywał, że władze miasta nie wykorzystują potencjału radomskiego lotniska. – Nie ma zainteresowania obecnych władz Radomia, aby tę inwestycję rozwijać i aby było tu lotnisko z prawdziwego zdarzenia. I to jest gigantyczny zarzut pod adresem obecnych władz miasta – mówił.
Jeszcze ostrzej wypowiadał się poseł Radosław Fogiel. – W największym skrócie niegospodarność, nierozsądne decyzje, buta i pogarda dla mieszkańców, nieliczenie się z wolą mieszkańców, brak skuteczności, jeśli chodzi o zdobywanie finansowania zewnętrznego – wyliczał. Jego zdaniem Radom traci swoją pozycję na gospodarczej i społecznej mapie kraju.
Nie tylko prezydent. Zagrożona także Rada Miejska
Referendum ma dotyczyć nie tylko odwołania Radosława Witkowskiego, ale również całej Rady Miejskiej. To oznacza, że mandat mogą stracić także radni PiS. Szef klubu radnych PiS Artur Standowicz zapewnia jednak, że jego ugrupowanie nie obawia się takiego scenariusza. W piątek wsparcie dla referendum zadeklarowała Polska 2050, choć jej działacze zaznaczyli, że nie będą uczestniczyć w zbiórce podpisów.
Jeżeli komitet zbierze wymaganą liczbę podpisów, referendum zostanie przeprowadzone. Aby wynik był wiążący, do urn musi pójść co najmniej 3/5 liczby wyborców, którzy uczestniczyli w wyborach wygranych przez Radosława Witkowskiego. Większość głosujących musiałaby opowiedzieć się za jego odwołaniem.
Prezydent Radomia sprawuje swój urząd od 2014 roku.